Rialto 3-point

17.09.2018
Rialto 3-point

W ubiegłym roku rozleciały się moje stare, zasłużone sandały, a wraz z nadchodzącym latem i zbliżającymi się upałami musiałem zrobić szybki rekonesans nowej pary sandałów, które posłużą mi na kolejne lata. Połową sukcesu przy wyborze obuwia jest wiedzieć do czego mają służyć i czego się od nich oczekuje. Ja miałem jasno wyklarowane warunki- chciałem w nich chodzić po mieście oraz podczas swoich weekendowych mikro podróży w plenerze.

Z marki „Keen”, korzystam od wielu lat, więc i tym razem im zaufałem. Właściwie mam obuwie „Keen na każdą pogodę”. Przy jesiennych i wiosennych wojażach, korzystam z modelu „Keen Wanderer MID WP”, a w mieście „Keen Men Austin Casual WP”. W moim przypadku są to sprawdzone modele, w których komfortowo się czuję.
Dlatego zacząłem przeglądać jakie modele sandałów firma wprowadziła na rynek . Suma sumarum wybór padł na „Men Rialto 3 Point”, model z 2017 roku. Po pierwsze wizualnie przypadły mi do gustu. Buty wg mnie są estetycznie wykonane. Warstwa zewnętrza jest ze skóry naturalnej zaś wnętrze jest podszyte hydrofobowym miękkim materiałem, który jest komfortowy dla stopy. Po drugie ich specyfikacja techniczna utwierdziła mnie w tym, że spełnią swoje zadanie w mieście jak i poza nim. Zapięcia na rzepy, można doregulować nie tylko do własnych potrzeb ale i do terenu, w którym zamierzamy się poruszać. Stopa się świetnie profiluje i nie ślizga się.
Keen Rialto 3-point - wszechstronne sandały
Jeśli chodzi o wentylację - działa tak, jakbym od niej tego oczekiwał - przy 35 stopniowym upale i noszeniu ich przez pół dnia stopa mi się nie pociła. Wkładka w sandale jest pokryta mikrofibrą, która skutecznie temu zapobiega. Czy to był spacer na działkę, po ulicach betonowej dżungli lub poza miastem nie odczuwałem jakiegoś dyskomfortu. I na koncie „Keen” ląduje za to wielki plus.Zresztą całokształt hydrofobowego materiału, z którego sandały są wykonane ma bardzo dużą oddychalność. Sandały mają też wbudowaną technologię antybakteryjną, która ma za zadanie niwelować nieprzyjemny zapach. Jest to bardzo często spotykane, przy gorszych jakościowo modelach sandałów, gdzie po każdym spacerze trzeba stopę umyć...W dobrych modelach sandałów też to się zdarza, ale dopiero po paru sezonach. Ile ten model przetrzyma na mej stopie to czas pokaże.
Piesza wyprawa z sandałami Keen Rialto 3-point
Przez okres dwóch miesięcy były one ze mną wszędzie. Służyły jako sandały miejskie, ubierałem je na rower, a nawet chodziłem w nich na piesze wyprawy z plecakiem.Przeszedłem nimi 15 km jednego dnia po zróżnicowanym terenie. Podeszwa jest gruba ma około 3 cm i jest z gumy co świetnie amortyzuje drobne kamyczki, podczas schodzenia.Dla niektórych może być to minus, bo sandały powinny być lekkie i nie powinno czuć się ich na stopie. W tym przypadku akurat przy dłuższych spacerach może być to dla odczuwalne.
Test sandałów miejskich Keen Rialto 3-point

PODSUMOWANIE

Zdecydowanie są to sandały dla osób, które lubią się „szwendać” po zróżnicowanym terenie. Z pewnością rzepy nie pękną,a nierówności terenu zostaną zamortyzowane. Co do wad to ciężko takowe stwierdzić, z początku wydawało mi się, że można zaliczyć do nich cenę, jednak warto dopłacić kilkadziesiąt złotych do tak wysokiego komfortu jaki gwarantują sandały Keen. Jedyny minus do jakiego mogę się doczepić to waga. Jednak jestem przekonany, że sandały posłużą mi przez kilka lat i mogę z czystym sumieniem polecić je każdemu, kto lubi aktywny tryb życia.

MINUSY

- Duża waga

PLUSY

- Wyprofilowane - Komfort chodzenia po zróżnicowanym terenie - Stopa się nie poci
Autor: Paweł Szpala (Paweł Człowiek Przygoda)
Pokaż więcej wpisów z Wrzesień 2018
Podziel się tym artykułem z innymi
  • facebook
  • googleplus1
  • twitter
  • pinterest
Napisz komentarz
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel